Witam Was bardzo serdecznie. W dniu dzisiejszym chciałbym wspomnieć o błędach stylistycznych w artykułach prasowych. Nie jestem jakimś ekspertem w tej dziedzinie, ale bardzo chciałbym dodać do niego swoje cztery grosze. Jako użytkownik sieci mam do tego pełne prawo. Frustruje mnie to zjawisko. Ludzie zachowują się tak, jakby w ogóle zapomnieli o błędach językowych.
Przygnębia mnie to, że ludzie nie zwracają uwagi na podkreślone byki w ich programach komputerowych. Uważam że to skandal. Takiego zjawiska nie powinno w ogóle być. Jeśli tekst zredagowany jest na "blogaska", to nie jest to zbyt ważna sprawa. Natomiast gorzej jest w przypadku tekstów zawartych na stronach firmowych. Te bardzo często aż walą po oczach. I co taki użytkownik ma sobie pomyśleć? Z kim ma on do czynienia? Jeśli ktoś nie potrafi poradzić sobie ze ze swoim tekstem, to niech odda gi pod profesjonalną korektę tekstu w języku polskim. Usługi tego rodzaju wcale nie jest taka droga jak by to się mogło wydawać. Płaci się około 4 zł za 1800 znaków. Przecież to nie jest wysoka cena. Warto wobec tego pamiętać o tym, że istnieją tego typu usługi.